środa, 13 marca 2013

Świnoujście - Zabytki na wyspie Uznam – Muzeum Rybołówstwa Morskiego


Muzeum Rybołówstwa Morskiego jest zlokalizowane w najstarszym budynku w Świnoujściu, w dawnej siedzibie Ratusza Miejskiego. Klasycystyczny, dwukondygnacyjny budynek z wysokim dachem i wieżyczką od strony ul. Armii Krajowej nad głównym wejściem ozdobiony jest herbem miasta Świnoujście – Gryfem Pomorskim z kotwicą. Jest on usytuowany blisko Centrum, nabrzeża i przystani portowej Warszów po stronie wyspy Uznam.


Ten stylowy XIX-wieczny późno pruski gmach obecnie mieści w swoim wnętrzu prawdziwą skarbnicę okazów fauny i flory morskiej, stare narzędzia wykorzystywane do połowów, przyrządy nawigacyjne oraz … żywe piranie ! Ponadto z racji dawniej pełnionej funkcji ratusza możemy w nim oglądać wiele eksponatów nawiązujących do dziejów miasta oraz archiwalne zdjęcia i pamiątki z życia jej mieszkańców.

Historia Ratusza

Jeszcze przed nadaniem praw miejskich w 1765 roku zaistniała potrzeba wybudowania ratusza, w którym rezydowałyby władze Świnoujścia, odbywały się posiedzenie radnych oraz możliwe stałoby się przyjmowanie interesantów. Wcześniej dokumentacja oraz spotkania władz administracyjnych odbywały się w przeznaczonych do tego celu prywatnych pomieszczeniach w domach kolejnych burmistrzów.

Pomimo szybkiego rozwoju miasta budowa ratusza odwlekała się w czasie z uwagi na brak decyzji w tej sprawie króla Prus Fryderyka Wilhelma II i urzędników ze Szczecina. Sytuacja taka miała miejsce aż do 1792 roku kiedy to do realizacji przyjęto projekt mistrza budowlanego Meyera.

Po wprowadzeniu szeregu zmian do wcześniejszej koncepcji rozpoczęto wnoszenie gmachu wiosną 1805 roku, a zakończono prace latem 1806 roku. Koszt budowli, który przekroczył o ponad 50 % jej pierwotną wycenę został w całości uregulowany przez instytucje miejskie, które jako pierwsze znalazły tam swoją siedzibę. Były nimi: magistrat miejski, sąd, Urząd Celny, Urząd Skarbowy, Posterunek Wojskowy, Urząd Rybacki, Kasa Oszczędnościowa i Komisja Żeglugi.

Dawny Ratusz Miejski
Na skutek zwiększenia liczebności pracowników oraz ilości gromadzonych akt powierzchnia samego gmachu stała się niewystarczająca i zaczęto dostawiać prowizoryczne dobudówki pomocnicze. W tym czasie powstał również wysoki na 4 metry mur odgradzający więzienne podwórze od urzędów i sądu. Ustawiony od ulicy Lindenstrasse (obecnie ul. Armii Krajowej) w odległości około 4,5 metra od głównego wejścia niemalże całkowicie przesłaniał widok najważniejszego budynku w mieście.


W 1808 roku nastąpił rozdział pełnionych funkcji w ratuszu na sądownictwo i administrację, w tym celu dokonywano kolejnych modyfikacji schodów wejściowych umiejscawiając je pośrodku budynku i zastępując kolejne wersje drewniane schodami kamiennymi z metalowymi poręczami.


W roku 1839 roku dobudowano na dachu gmachu istniejąca do dnia dzisiejszego ażurową wieżyczkę. Ciekawa historia wiąże się zaś z samym umiejscowionym na niej zegarem. Początkowo nazwisko darczyńcy bankiera Izaaka Schönlanka, który na zakup zegara  przekazał kwotę 130 talarów miało zostać umieszczone na jego tarczy. Jednak kwota okazała się dalece nie satysfakcjonująca dla władz miasta na zakup oddzwaniającego kwadranse czasomierza. Wówczas to droższy zegar, który  powstał na specjalne zamówienie dotarł do Świnoujścia w 1938 roku ale nie potrafiono go uruchomić.  Po wielu perturbacjach wynikających z podejrzeń o pochodzeniu mechanizmu, cena zegara wzrosła z początkowych 180 do 400 talarów. W efekcie nazwisko Schönlanka nigdy miało się nie pojawić ani na inskrypcjach wieżyczki czy samej tarczy zegara pomimo iż przekazane przez niego pieniądze były wystarczające na kupno solidnego zegara, który wybijałby pełne godziny.

Pomnik cesarza Wilhelma I

W kolejnych latach instytucje, które dotychczas były umiejscowione w ratuszu stopniowo znajdowały swoje nowe siedziby. Pierwszy był Urząd Ceł, za nim podążyła Komisja Żeglugi, następnie Komenda Wojskowa, a w 1880 roku wyprowadził się sąd. Po opuszczeniu ratusza przez urzędników sądowych dokonano rozbioru wysokiego muru oraz okalających gmach tymczasowych zabudowań. Jako ostatnie wyniosły się z  gmachu dwie instytucje: Państwowy Urząd Budownictwa i Urząd Katastralny, tworząc wolną powierzchnię na piętrze, którą zagospodarowało Muzeum Regionalne. Placówka Muzeum utworzona w 1911 roku, wcześniej znajdowała się w gmachu Zarządu Uzdrowiska przy Friedrichstrasse (obecnie ul. Juliusza Słowackiego). W 1836 roku do ratusza wprowadziła się również Miejska Kasa Oszczędnościowa zajmując dolną kondygnację budynku. Zamontowany w 1922 roku pierwszy sejf bankowy ze skrytkami istnieje do chwili obecnej.  

Ratusz z pomnikiem cesarza Wilhelma I
Na placu przed gmachem ratusza w 1879 roku odsłonięto pomnik cesarza Wilhelma I, który przetrwał do II wojny światowej zdemontowany na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Na tym terenie, blisko nabrzeża w 1944 roku powstał niemiecki schron przeciwlotniczy.








Dopiero w latach 1992-1993 schron rozebrano tworząc estetyczny skwer z centralnie umieszczoną fontanną i wyrazistym pomnikiem w kształcie głazu z tablicą upamiętniającą marynarzy, którzy zginęli na morzu „Tym którzy nie powrócili z morza”. Ponadto na skwerze ustawiono obustronnie w stosunku do fontanny dwie duże kotwice.

Pomnik "Tym którzy nie powrócili z morza"
   Po wojnie ratusz ponownie stał się siedzibą Urzędu Miasta by z czasem z uwagi na brak dostatecznej liczby pomieszczeń na początku lat 70-tych ubiegłego wieku przenieść się do nowej siedziby, w której obecnie funkcjonuje.

Historia zatoczyła krąg i w gmachu ponownie zagościło Muzeum określone mianem Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu.




Co możemy zobaczyć w Muzeum   
Muszla Trydakna

W Muzeum możemy obejrzeć ekspozycje podzieloną na trzy główne działy tematyczne znajdujące się na kolejnych kondygnacjach gmachu.

Przy samym wejściu na teren Muzeum natkniemy się na dwie ogromne muszle największego współcześnie żyjącego małża – Trydakna - występującego u wybrzeży Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego.

Parter

Wchodząc na salę na parterze rozpoczynamy zwiedzanie od działu przyrodniczego obejmującego szerokie spektrum muszli oraz roślin pochodzących zarówno z morza bałtyckiego, Arktyki jak i mórz tropikalnych. Dodatkowo na wystawie „Fauna i flora mórz i oceanów”, przedstawione są spreparowane okazy zwierząt pochodzących z różnych wód trzech stref klimatycznych.

Okazy fok
W części pierwszej ekspozycji zobaczymy przedstawicieli fauny zamieszkującej wody klimatu umiarkowanego z basenu morza bałtyckiego, Zalewu Szczecińskiego i zatoki Pomorskiej z najbardziej okazałymi fokami i morsami.

Albatros
W drugiej reprezentantów ważniejszych grup z Antarktydy i tu spotkamy wiele różnych gatunków pingwinów. Trzecią grupę stanowią mieszkańcy mórz tropikalnych. Na szczególne uwagę zasługują okazy albatrosów wędrownych i królewskich, ryb, ssaków z rekinem na czele oraz wielkich skorupiaków.  Ponadto możemy podziwiać również wystawę poświęconą bursztynowi zwanemu „złotem Bałtyku”.

Pirania
Na mnie największe wrażenie zrobiła pływająca w akwarium imponujących rozmiarów pirania. Wydawało się jakby ten niewybrednej urody morski drapieżnik wręcz nas obserwował celowo podpływając blisko oddzielającej go szyby. Zdarzało mi się już wcześniej widzieć w Polsce i we Francji okazy piranii ale nigdy nie osiągały tak monstrualnych rozmiarów jak osobnik za szkłem w Świnoujściu. Ponadto w sąsiadujących akwariach zobaczymy sumy rekinie oraz żółwie słodkowodne.

Pierwsze piętro

Na pierwszej kondygnacji zapoznamy się z działem morskim a w nim z wystawą „Sprzęt rybacki połowowy”, która przybliży nam dzieje łowienia ryb.
Celem etnograficznej ekspozycji jest pokazanie zmian i rozwoju technik rybołówstwa na przestrzeni wielu epok. Na terenie Świnoujścia ludzie zajmujący się połowami stanowili duży odsetek całej populacji tych terenów, w tym największy ich procent zamieszkiwał obszary na wyspie Wolin i w okolicach.
Na wystawie zaprezentowane zostały różnorodne, tradycyjne narzędzia rybackie wykorzystywane w rybołówstwie w wodach rzek, jezior i mórz. Możemy tu również zetknąć się z prawdziwymi reliktowymi okazami narzędzi połowowych.

Telegraf maszynowy
Ponadto bardzo interesująca jest ekspozycja „Instrumenty i pomoce nawigacyjne”, na której dużą uwagę przyciągają zbiory starych, archiwalnych map oraz kompasów. Szczególnym zainteresowaniem wśród licznie reprezentowanych przyrządów nawigacyjnych cieszy się telegraf maszynowy poruszany wajchą oraz kolumna sterowa.

Kolejną prezentacją na pierwszej kondygnacji muzeum jest „Wystawa modeli żaglowców”. Są tutaj odwzorowane w najmniejszych detalach różne modele historycznych żaglowców, których zobaczenie  będzie gratką nie tylko dla ich miłośników i modelarzy.

Drugie piętro

Druga kondygnacja poświęcona jest działowi historycznemu ściśle powiązanemu z kolejnymi etapami rozwoju i dziejów miasta.  Zaobserwujemy tu zdjęcia przedstawiające dawny wygląd miasta, życie i obyczaje jego mieszkańców oraz przemiany gospodarcze i kulturowe jakim podlegało Świnoujście.
Ponadto wystawione są archiwalne dokumenty, numizmaty oraz przedmioty codziennego użytku z różnych okresów historii miasta.

Plaża i molo z 1912 roku


Prezentowane są tu wystawy  „Nasze Świnoujście – wczoraj i dziś”, „100 lat temu na plaży” oraz  „Historia miasta: przedwojenne i powojenne Świnoujście”.

Muzeum  czynne jest codziennie od godziny 900 do 1700  w okresie od czerwca do końca września, natomiast poza sezonem od wtorku do niedzieli w tym samym przedziale godzinowym.

Ceny biletów: normalny – 6 zł, ulgowy – 4 zł.

piątek, 8 marca 2013

Świnoujście - Zabytki na wyspie Uznam – Fort Anioła czyli Fort II


O samym Forcie Anioła i pochodzeniu jego nazwy.


Fort Anioła był jedną z czterech fortalicji stanowiących kręgosłup pruskiej Twierdzy Morskiej Świnoujście zbudowanej na zlecenie pruskiego króla Frederyka Wilhelma IV. Fort przeznaczony do obrony zachodniego kompleksu fortyfikacyjnego od strony lądu został wzniesiony jako punkt artyleryjsko – obserwacyjny dla piechoty. Wraz z Fortem Zachodnim tworzył umocnienia lewobrzeżnej Świny zabezpieczając zaplecze morskiej twierdzy. Posiadał stałe łącza z prawobrzeżną fortyfikacją tzw. Twierdzą Portową, która nie zachowała się do dnia dzisiejszego zniszczona po wybuchu i rozbiórce w latach 70-tych ubiegłego wieku w ramach prac związanych z rozbudową portu.

Fort ma charakterystyczną, najciekawszą ze wszystkich trzech zachowanych zabudowań obronnych konstrukcję architektonicznie nawiązującą do słynnego rzymskiego Mauzoleum Hadriana, czyli Zamku św. Anioła późniejszej siedziby papieskiej. Uroku budowli dodaje krenelaż czyli blanki niczym ze średniowiecznego zamku w postaci zwieńczenia murów i baszty tzw. zębami.

Został wzniesiony na planie pięcioboku jako wieżowy fort redutowy otoczony fosami oraz dwoma wałami ziemnymi z drogą wjazdową prowadzącą przez groblę i pomost zwodzony. 
Sama konstrukcja reduty składającej się z trzech kondygnacji zwieńczona była basztą obserwacyjną. Ponadto dodatkowe funkcje obronne spełniała ufortyfikowana, potężna brama wjazdowa otoczona wysokim murem z otworami strzelniczymi oraz podziemne remizy i schrony amunicyjne wkomponowane w wewnętrzne jego obwałowania.
Załogę fortu stanowiło ok. 100 żołnierzy pruskich. 
Bojowe właściwości fortalicji zapewniała artyleria lokowana na okalających wałach oraz w kazamatach, a w samej trzykondygnacyjnej budowli piechota z bronią ręczną stacjonująca na parterze oraz - na piętrach i tarasie wieży obserwacyjnej - lekka artyleria polowa. Bardzo ciekawy był sam sposób transportu armat wraz z amunicją na wyższe kondygnacje, odbywało się to przy użyciu wyciągarek linowych przez specjalnie do tego celu wydrążone i przystosowane owalne otwory w stropach.

Historia Fortu Anioła


Decyzję o budowie stałych fortyfikacji Twierdzy Morskiej podjęto już w 1846 roku ale realizacja projektu została wstrzymana na skutek duńskiej blokady portu Świnoujście. Prace rozpoczęto dwa lata później w 1848 roku przystępując do realizacji pierwszej fortyfikacji obronnej u ujścia Świny.

Zachodni warowny kompleks obronny miała tworzyć artyleryjska forteca nadbrzeżna (Fort Zachodni) położona w północnej części ujścia Świny oraz bardziej na południe zlokalizowana fortalicja przeznaczona dla piechoty lądowej tzw. Werk II czyli Fort Anioła.

Na plac budowy przybył wówczas sam król pruski a miasto uzyskało obsadę stałego garnizonu wojskowego. W trakcie prac budowlanych poczynając od 1854 roku aż do roku 1858 wzniesiono warowną, rotundową budowlę wyposażoną w dookoła umieszczone otwory strzelnicze dla lekkich dział i broni ręcznej oraz do 1863 roku otaczające ją wały o narysie pentagonalnym i podwójną fosę wodną. Następnie w forcie obsadzony został batalion II-go Regimentu Grenadierów.

W latach 1870-1880 fortalicja została wzbogacona o 3 kazamaty dla dział polowych, schron dla kanonierów oraz magazyn amunicyjny, a załogę stanowili piechurzy i artylerzyści w sile kompanii około 100 ludzi.

Pod koniec XIX wieku przed I wojną światową fortalicję zelektryfikowano, wyposażono w łączność telegraficzną i telefoniczną oraz doprowadzono do niej linię kolejki wąskotorowej łącząca obiekt  z innymi fortyfikacjami twierdzy. Dokonano jej przebudowy dodając dwa trawersy z remizami działowymi dla karabinu maszynowego i obserwacyjne. Obsługę Fortu pełnił w tym okresie 34 Regiment Piechoty. Fort zmienił też swoje przeznaczenie stając się punktem dowodzenia co skutkowało utratą jego dotychczasowej roli obronnej.

W okresie międzywojennym z racji przestarzałej konstrukcji i wyposażenia fortyfikacja pełniła funkcje zaplecza i pomocniczego obiektu koszarowego.

Niedługo przed wybuchem wojny przejęta przez niemiecką marynarkę została zmodernizowana i doposażona w urządzenia radarowe oraz nadbudowaną na baszcie stację radiolokacyjną, której fragmenty przetrwały do dnia dzisiejszego.  Przystosowany do pełnienia funkcji obserwacji powietrznej, obstalowany przez kompanie obserwacyjno-meldunkową fort stał się stanowiskiem dowodzenia obrony przeciwlotniczej miasta Świnoujście.  Na bazie doświadczeń I wojny światowej fortyfikacja została przystosowana również na wypadek ataku bronią chemiczną poprzez montaż pancernych okryw okiennych i gazoszczelnych drzwi.


W czasie II wojny światowej fort został unowocześniony w oparciu o najnowocześniejsze zdobycze cywilizacyjne takie jak centralne ogrzewanie czy łączność radiową.

Po  zakończeniu działań wojennych został przejęty przez wojska sowieckie spełniając rolę posterunku obserwacyjnego i punktu łączności z okrętami bałtyckiej Floty Radzieckiej.

 Z tego okresu w forcie zachowało się jeszcze wiele elementów wyposażenia radiostacji radzieckiej.

Najdłużej ze wszystkich fortów wykorzystywany przez armię radziecką został przekazany władzom miasta dopiero w 1992 roku.

Fort Anioła dzisiaj

Obecnie fort jest wydzierżawiony i udostępniony dla zwiedzających od 2004 roku. Ten wspaniały pomnik architektury spełnia ważną rolę przekaźnika wiedzy historycznej i kulturowej z trzech kolejnych okresów stacjonowania tu wojska pruskiego, niemieckiego i radzieckiego.

Odrestaurowany po renowacji przez Towarzystwo Miłośników Fortu Anioła w Świnoujściu jest zabytkiem historycznym ocalonym od zapomnienia i przywracanym sukcesywnie do dawnej świetności stając się widomym muzeum architektury militarnej i namacalną lekcją historii.

W forcie możemy się zapoznać z nieustannie wzbogacaną o kolejne zdobycze wystawą materiałów archiwalnych i eksponatów nawiązujących do dziejów twierdzy jak i samego portu Świnoujście.

Poza zwiedzaniem zabytkowych zabudowań i pomieszczeń oraz stałej wystawy prezentującej m.in. eksponaty związane z II wojną światową dodatkowo w forcie zobaczymy salę oręża wikingów, w której zrobimy sobie zdjęcie przebrani za groźnego Skandynawa oraz salę z wytworami ze szkła.

Ponadto można tu podziwiać wystawy fotografii, rzeźby i malarstwa współczesnego oraz uczestniczyć w odbywających się na jego terenie rozlicznych koncertach, wieczorach poezji oraz tańcach ognia wykonywanych przez grupy Aubrieta. Najciekawszy jednak wydarzeniem są organizowane tu pokazy walk rycerstwa średniowiecznego.

Dodatkowo fort oferuje też zajęcia na strzelnicy gdzie spróbujemy swoich sił w strzelaniu z łuku, broni pneumatycznej, procy, rzucając toporem lub młotem. Możemy również rozpalić ognisko lub rozstawić grill w blasku świec i rozkoszować się chwilą będąc w murach, które były świadkami ważnych zdarzeń historycznych. Wszystkie te atrakcje są jednak dodatkowo odpłatne.
Fort mieści się na ul. Jachtowej.

wtorek, 5 marca 2013

Świnoujście - Zabytki na wyspie Uznam – Fort Zachodni czyli Fort IV

Fort Zachodni


Zachodni Fort Artyleryjski (niem. Westbatterie) jest jednym z dwóch obok Fortu Anioła zlokalizowanych na wyspie Uznam dzieł fortecznych stanowiących trzon pruskiej Twierdzy Morskiej Świnoujście (niem. Festung Swinemünde). Usytuowana u ujścia Świny fortalicja przeznaczona była  do brony portu oraz szlaku żeglownego przed atakami floty nieprzyjacielskiej.

Wzniesiona w latach 1856-61 początkowo jako niewielka reduta artyleryjska, zmodernizowana i rozbudowana w latach 1878-87 do ciężkiej, otoczonej fosą nadbrzeżnej baterii wchodziła razem z Fortem Anioła w skład zachodniego kompleksu warownego.

Schleswig Holstein w 1939 roku
Fort jest ściśle powiązany z naszą niedawną historią, to właśnie stąd po krótkim postoju w dniu 24 sierpnia 1939 roku o godz. 11: 00 wyruszył złożyć wizytę na zaproszenie senatu Wolnego Miasta Gdańska pancernik "Schleswig Holstein" ostrzeliwując 1 września o godzinie 4:45 Westerplatte, a tym samych rozpoczynając wybuch II wojny światowej.

Historia Fortu Zachodniego tzw. Baterii Henningsen’a. 


wejście do Fortu
Geneza powstania fortu ma swój bezpośredni związek z przebiegiem wojny 30-letniej kiedy to dla osłony połączeń wodnych przed oddziałami szwedzkimi wzniesiono szańce strzegące ujścia Piany (Peenemünde) i Świny (Świnoujście). Po odbiciu terenów z rąk szwedzkich oraz przyjęciu postanowień traktatu sztokholmskiego z 1720 roku wojska pruskie przejęły obszary przy ujściu Odry do Bałtyku.

Następnie zgodnie z decyzją z 1846 roku o umocnieniu zabudowań obronnych do 1861 obok artyleryjskich baterii nadbrzeżnych powstały fortalicje. Od 1848 roku oficerem odpowiedzialnym za budowę twierdzy warownej był kapitan Eickstädt z Korpusu Inżynierów.

Twierdza Morska Świnoujście z czterema fortami
Na początku wybudowano fort tzw. Werk I o narysie lunety później przemianowany na Fort II, następnie rozpoczęto budowę w 1854 roku redutowej fortyfikacji obronnej dla piechoty – Fortu Anioła. Fort Zachodni był wznoszony równolegle z Fortem Wschodnim Gerharda (niem. Ostbatterie) od 1856 roku z przeznaczeniem dla artylerii nadbrzeżnej. 

Cztery ufortyfikowane zabudowania obronne: dwa nadmorskie oraz dwa obrony lądowej i dowodzenia wraz z systemem szańców dla piechoty oraz tzw. lunet tworzyły kompleks lądowych umocnień wokół ujścia Świny. Zgodnie z pruską nomenklaturą kompleks ten od 1863 roku określano mianem twierdzy morskiej III rangi tym samym zaliczając Świnoujście do samodzielnych jednostek obronnych. 

makieta Fortu Zachodniego
Fort Zachodni garnizonowy otoczony wspólną fosą z Fortem Anioła pełnił funkcję lewobrzeżnej artyleryjskiej twierdzy obronnej. Wzniesiony na planie kwadratu jako jednokondygnacyjna reduta, wzmocniony został wałem ziemnym oraz murowanymi skrzydłami.

Niedługo po ukończeniu budowy nadbrzeżna fortalicja zachodnia miała stawić czoła konfliktowi zbrojnemu z Danią.
Wtedy to w Świnoujściu stacjonował stały kontyngent wojska składający się z regimentów grenadierów i piechoty oraz baterii artyleryjskiej, a na wyposażeniu pruskiej załogi poza ciężkimi działami pojawiła się szybkostrzelna o dużym zasięgu ognia broń gwintowana.
Fort miał już wówczas połączenie telegraficzne z Berlinem. To tu ze świnoujskiego portu ówczesnej głównej bazy pruskiej floty na Bałtyku wypłynęły okręty wojenne by stoczyć wygraną bitwę morską z duńską flotą. Zarówno blokada portu przez duńską armadę w 1864 roku, jak i w 1870 roku przez flotyllę francuską nie przyniosły pożądanego efektu i żadnej z tych armii nie udało się wpłynąć do ufortyfikowanego portu Świnoujście, odpierającego skutecznie kolejne ataki okrętów przeciwników.

Po roku 1878 Fort Zachodni został zmodernizowany na baterię z tarasem artyleryjskim i podziemnymi kazamatami przekształcając się w fort redutowy przystosowany do nowych rodzajów broni obsługiwanych przez ok. 300 piechurów i artylerzystów. Powstały tu również magazyny broni i amunicji oraz montownie pocisków artyleryjskich Na początku XX wieku dobudowano na koronie  północnej wału ziemnego stanowiska dla baterii 4 dział nadbrzeżnych kalibru 150 mm, które wsparły dotychczasowe wyposażenie składające się m.in. z dział artyleryjskich, lekkich moździerzy i karabinów maszynowych.

Armata nadbrzeżna 201 mm Kruppa
W wyniku rozbudowy i wzmocnienia bojowego portu m.in. w baterie dział przeciwlotniczych 88 mm Twierdza Morska Świnoujście w czasie I wojny światowej stała się bazą marynarki cesarskiej, pomimo że nie stoczono żadnych walk na tym obszarze.

Po zakończeniu działań wojennych w wyniku wprowadzenia postanowień Traktatu Wersalskiego wszystkie forty Twierdzy Morskiej zostały częściowo rozbrojone, ponieważ traktat zabraniał posiadania przez Niemcy ciężkiej artylerii oraz zbyt dużych zapasów broni i amunicji. Po renegocjacji postanowień na mocy Układu Paryskiego Republika Weimarska mogła prowadzić prace fortyfikacyjne w ograniczonym zakresie co przyczyniło się do częściowego odzyskania dawnej świetności przez bałtyckie twierdze nadmorskie.
W samym Forcie Zachodnim zainstalowano na północnej koronie wału stanowiska dla czterech baterii dział nadbrzeżnych kalibru 150 mm, w które fortalicja była wcześniej już wyposażona oraz powróciła do niego szkolna bateria nadbrzeżna.

Przed wybuchem II wojny światowej wszystkie fortalicje zmodernizowano instalując na ich terenie systemy łączności i obserwacji, nowoczesną artylerię, punkty dowodzenia i radary. Dobudowano ciężką baterią nadbrzeżną w okolicy Świnoujścia, kompleksy bunkrów magazynowych, stanowiska cumownicze dla okrętów marynarki wojennej i duże koszary w wyniku czego obszar zabudowań obronnych stał się ważnym punktem strategicznym Rzeszy i największą bazą Krigsmarine na morzu bałtyckim..

Do sierpnia 1939 roku „Westbatterie” obsadzona personelem marynarki wojennej była jednostką szkoleniową przygotowującą oficerów i kanonierów dla niemieckiej artylerii nadbrzeżnej, następnie załogę fortalicji podporządkowano szkolno-bojowemu Oddziałowi Artylerii Morskiej.
Jednym z oficerów pełniących w tym czasie służbę w Forcie Zachodnim był Wilhelm Henningsen, którego w 1938 roku oddelegowano do utworzenia rekrutującej się z najlepszych oficerów oraz szkolonej do bezpośrednich działań wojennych kampanii piechoty morskiej. 

Fort najbardziej znany jest z udziału specjalnej kompanii piechoty morskiej wywodzącej się z  marynarzy fortalicji w ataku na składnicę na Westerplatte w pierwszym dniu II wojny światowej, w trakcie ostrzeliwania prowadzonego przez polskich obrońców zginął jej dowódca porucznik Wilhelm Henningsen. Pochowany został wraz z poległymi marynarzami ze swojej kampanii w Gdańsku Srebrzysku, a następnie obwołany przez propagandę niemiecką bohaterem wojennym. To na jego cześć w 1940 roku zmieniono nazwę Fortu Zachodniego na Baterię Nadbrzeżną Henningsen i do końca wojny funkcjonował on pod ta nazwą.

Port w Świnoujściu przez całą wojnę stanowił zaplecze dla marynarki wojennej prowadzącej działania zaczepne, tu zaopatrywano okręty, dokonywano ich napraw oraz szkolono personel.
Ponadto z uwagi na położenie zabudowań fortecznych w dalszej odległości od areny działań wojennych jedynym zagrożeniem były ataki lotnicze, dlatego też przeprowadzano tu liczne prace badawcze i doświadczalne z nowymi rodzajami broni, w tym z V2.

betonowy bunkier dowodzenia
Na zachodnim skrzydle Fortu wzniesiono w 1941 roku charakterystyczny, trzykondygnacyjny, betonowy bunkier dowodzenia zaopatrzony w dalmierz optyczny do kierowania ogniem osadzony na szczycie wieży wraz ze stanowiskami dział, pomieszczeniami technicznymi, socjalnymi łączności.

Po wojnie fort został zajęty przez marynarkę sowiecką, stacjonujący Rosjanie dobudowali na jego obu krańcach oraz w części centralnej trzy betonowe bunkry służące do obsługi armat nadbrzeżnych kalibru 127 mm. Po wyjściu wojsk radzieckich w znacznym stopniu zdewastowany Fort Zachodni został przekazany miastu w 1962 roku. W następnych latach fort ulegał systematycznemu niszczeniu w wyniku wykorzystywania go niezgodnego z przeznaczeniem jako magazynu warzyw i owoców PSS "Społem".

Fortu Zachodni dzisiaj. 

Od 2001 Fort Zachodni został wydzierżawiony i ocalony od zapomnienia a następnie po rewitalizacji zabudowań od 2004 roku udostępniony dla zwiedzających. Jako zabytek architektury militarnej fortyfikacja została przekształcona w obiekt muzealny świadczący o bogatych tradycjach obronnych twierdzy i miasta. Fort jest własnością członków Stowarzyszenia „Reduta” i znajduje się pod patronatem Towarzystwa Przyjaciół Fortu Zachodniego.



Możliwe jest zwiedzanie całego fortu jak i sali muzealnej.Na poszczególnych ekspozycjach oddających militarno-obronny charakter fortalicji można zobaczyć materialnym dowody historyczne tj. umundurowanie, broń oraz wyposażenie wszystkich stacjonujących tu wojsk od pruskiego, poprzez niemieckie po radzieckie.

Znajdziemy tu militaria z okresu jego budowy aż po eksponaty z niedalekiej przeszłości.W większości zostały one odnalezione na terenie samego fortu dając świadectwo historii garnizonu i fortyfikacji, część okazów muzealnych została przekazana przez Wojsko Polskie.

Dobrze zachowane mury fortu skłaniają do przejścia przez całe zabudowania fortalicji wyznaczonym w tym celu szlakiem, poczynając od fosy, wałów obronnych, wartowni, wieży kierowania, tarasu artyleryjskiego ze stanowiskami dla ciężkich dział a kończąc na podziemnych kazamatach z magazynami amunicyjnymi.
Dużym zainteresowaniem cieszą się nadal sprawne działa, a zwłaszcza armaty przeciwlotnicze, jak również miny morskie i torpedy. Zwiedzanie fortu pozwala na prześledzenia sztuki fortyfikowania i inżynierii wojskowej XIX i XX wieku.

W forcie możemy natknąć się na ich stałych mieszkańców tzn. jaskółki gnieżdżące się z zaułkach murów, kuny, zaskrońce a nawet lisy.

Nie możemy zapomnieć również o wejściu do opuszczonego bunkra dowodzenia,  w którym zachowane są nadal pozostałości po opisach poszczególnych sal w języku niemieckim. Wspinając się na najwyższą kondygnację zobaczymy pozostałości po obstalowanym tam dalmierzu a z balkonu zobaczymy panoramiczny widok na całe zabudowania obronne. Nam udało się zauważyć i sfotografować wygrzewającego się na słońcu lisa, którego uwieczniliśmy na zdjęciach.

W okresie letnim na terenie zabudowań obronnych organizowane są jarmarki staroci i kiermasze dla kolekcjonerów militariów.

Fort otwarty jest przez cały rok, mieści się na ul. Jachtowej blisko nabrzeża Świny.
Ceny biletów to odpowiednio dla dorosłych 8 zł i 5 zł dla dzieci do lat 14-tu.

czwartek, 28 lutego 2013

Świnoujście - Gdzie można zjeść ?


Najpierw o samej zabudowie miasta.

Świnoujście ma bardzo ciekawą architekturę gdzie stare budowle mieszają się z nowymi rozwiązaniami urbanistycznymi.
Ta mozaika różnych stylów architektonicznych wynika z jego uwarunkowań historycznych jak i samego charakteru miasta nadmorskiego. Można znaleźć tu zabytkowe budowle portowe, trzy forty, stare kamienice i pensjonaty pamiętające dawne czasy.

W miarę rozwoju miasta ukształtował się w nim podwójny układ urbanistyczny gdzie nieformalną granicę rozdziału Centrum od Dzielnicy Uzdrowiskowej stanowi pas zieleni wraz z zabytkowym Parkiem Zdrojowym.
Park krajobrazowy został utworzony na dawnej mieliźnie przymorskiej pod koniec XVIII wieku i znacznie powiększony w XIX w. do powierzchni obecnych ok. 58 ha.
Co jest tutaj bardzo ciekawe to fakt, że park został założony wcześniej niż miasto przekształciło się w kurort i uzyskało statut uzdrowiska.

W mieście wyczuwa się atmosferę portowego miasta wraz z poniemiecką zabudową uzdrowiskową wymieszaną z powiewem nowoczesności.

Dzielnica Uzdrowiskowa – konglomerat różnorodnych punktów gastronomicznych.

Na północ od Parku Zdrojowego znajduje się dzielnica Uzdrowiskowa i jej koronny element – promenada rozciągająca się równolegle wzdłuż morza. Wzdłuż promenady napotkamy prawdziwy konglomerat punktów gastronomicznych poczynając od stoisk z przekąskami, smażalni ryb, barów szybkiej obsługi, ogródków piwnych, lodziarni, restauracji, a kończąc na urokliwych małych knajpkach i kawiarenkach. Przy dźwiękach muzyki możemy zjeść nie tylko specjały kuchni morskiej lub rarytasy egzotycznej, ale także wypić najbardziej wymyślne drinki czy rozkoszować podniebienie tradycyjnymi polskimi przysmakami.

Ponadto na samej plaży ciągną się punkty z małą gastronomią i z napojami. Jeden z nich ma bardzo ciekawy kształt rotundy, w którym nawet w najbardziej upalne dni poczujemy ożywczy chłód, konsumując lub sącząc drinka będziemy mogli dodatkowo rozkoszować się widokiem morza, plaży oraz okalających ją wydm.

Wszystkie te punkty są otwarte dla konsumentów bardzo długo, często nawet do późnych godzin nocnych.

Nasza beztroska może jednak zostać trochę zachwiana nadwyrężeniem stanu portfela. Koszty bowiem będą adekwatne do miejsca, w którym się znajdujemy tzn. do nadmorskiego kurortu o wysokiej randze. Niestety wszędzie w sezonie ceny do najniższych nie należą ale w Świnoujściu niemal dwukrotnie przebijają średnią krajową. Pierwszym z powodów jest forma dostaw produktów wynikająca z braku lądowego połączenia wyspy Uznam z resztą Polski, drugim sam fakt, że sezon jest najlepszym czasem na zarobkowanie dla właścicieli obiektów gastronomicznych, a trzecim aspektem jest poziom zamożności mieszkańców. Jako jedno z najbogatszych miast w Polsce  Świnoujście dostosowuje swoją politykę cenową, gospodarkę i infrastrukturę do kieszeni mieszkańców co w konsekwencji przekłada się na wysokie koszty utrzymania i wyższe wymagania cenowe w stosunku do turystów odwiedzających ten kurort.

Nie znaczy to jednak, że nie znajdziemy miejsc gdzie w tej części miasta zjemy smacznie i niedrogo. Jednym z takich punktów jest znajdujący się w środkowej części promenady bar „Gryf”.
Możemy tu spożyć zarówno przekąski jak i dania obiadowe, a mój syn po raz pierwszy posmakował w pierogach które je z upodobaniem do dnia dzisiejszego. Co jest dodatkową atrakcją tego miejsca a równocześnie pewnym jego utrapieniem ? Zamiast tradycyjnych krzeseł siadamy na bujających się obustronnie ławkach przy czym dwie ławki i duży stół stanowią jeden odrębny nazwijmy to boks i takich boksów nie jest aż tak wiele. Sam mechanizm przesuwny ławek zainstalowany jest na dole co uniemożliwia zmianę ich ustawiania. Ławki mogą poruszać się w różnym rytmie uzależnionym od naszego nastroju po każdej ze stron. To co bawi nas przy oczekiwaniu na posiłek, może jednak okazać się czasami zgubne w trakcie jego spożywania przy nadmiernie rozbujanym siedzisku... Ponadto bar ten cieszy się niesłabnącą popularnością stąd też często musimy długo oczekiwać aż zwolni się dla nas cały jeden boks.

Kolejnym miejscem tym razem już w tradycyjnym stylu jest jadłodajnia specjalizująca się w zestawach domowych dań obiadowych. Znajduje się ona w udostępnionej sali na terenie Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Fregata” przy ul. Żeromskiego na początku promenady po jej zachodniej stronie. Jadłodajnia wydaje obiady w ustalonym przedziale czasowym o rozpiętości ok. 4 godzin. Warto było jednak przychodzić wcześniej ponieważ tylko wtedy mogliśmy dokonać wyboru spośród wszystkich zestawów oferowanych w karcie.
Ceny były stałe i bardzo przystępne. Nie wiem czy jadłodajnia będzie funkcjonowała nadal w kolejnym sezonie ponieważ w latach ubiegłych zmieniała się grupa osób dzierżawiących to miejsce, również modyfikacji podlegał wystrój miejsca, zasady obsługi oraz menu.

Wykupienie posiłków w ośrodkach wczasowych i pensjonatach.

Jeżeli zorganizowaliśmy sobie wyjazd samodzielnie ale cenimy regularność w spożywaniu posiłków to możemy skorzystać z opcji wykupienia całodziennego wyżywienia (albo samych obiadów) w jednym z usytuowanych blisko promenady ośrodków wczasowych lub pensjonatów. Musimy jednak pamiętać, że wówczas nie mamy już tej swobody i jesteśmy zobligowanie stawiać się w danych ramach czasowych jak również nie mamy wpływu na dobór menu. Niestety co może wydawać się nieco dziwne zważywszy na bliskość do morza, to fakt, że rzadko podawane są potrawy rybne natomiast najczęściej serwowane dania to tradycyjne kotlety mielone i schabowe.

Wariant mieszany.

W Ośrodku Szkoleniowym Akademii Morskiej na ul. Komandorskiej 5 w bliskiej odległości od promenady na skraju Parku Zdrojowego udostępniona jest dla turystów na czas wakacji tamtejsza jadalnia. Nie tylko „przyjazne” ceny ale również duży wybór dań na obiad i kolację skłaniają do odwiedzenia tego miejsca. Możemy zjeść coś z karty lub też wybrać promocyjny zestaw obiadowy codziennie inny.

Centrum i Osiedle Posejdon.

Na terenie Osiedla Posejdon nie ma typowych ogródków czy restauracji, możemy jedynie znaleźć stoiska z przekąskami w tym głównie z hot-dogami znajdującymi się na targowisku w strefie przygranicznej. Ceny wystawione są w €uro ale po baczniejszym przyjrzeniu się zobaczymy, że możemy nabyć przekąski również w rodzimej walucie przy czym cena nie jest prostym przelicznikiem i jest dla nas korzystniejsza.

W samym Centrum spotkamy parę restauracji czy knajpek, jak również w okolicach przeprawy promowej na ul. Władysława IV.  Nam bardzo spodobał się jeden punkt przy przystani jachtowej z widokiem na tryskająca prosto z morza różnokolorową fontannę, obsiadające sąsiadującą wyspę ptaki oraz zacumowane statki. Bar z ogródkiem zaopatrzonym w baldachim ma charakter mobilny dlatego też możemy do niego trafić wyłącznie w okresie wakacyjnym, natomiast poza sezonem nie ma go na mapie punktów gastronomicznych kurortu. Możemy tu zjeść przekąski oraz zupy z żołnierskiego kotła jak również wybrać kiełbaskę, szaszłyk lub kaszankę wędząca się na grillu. Ponadto pani przyjmująca zamówienia na naszą prośbę obdaruje klientów w torbę z większymi okruchami chleba.

Usatysfakcjonowani po spożyciu posiłki możemy przejść zaledwie parę kroków i poczęstować chlebem pływające tuż przy nabrzeżu portowym mewy i łabędzie. Te wspaniałe duże ptaki pozwalają karmić się z ręki, duża frajda zwłaszcza dla starszych dzieci, które często tu przychodzą. Należy jednak być bardzo ostrożnym i uważnym ponieważ woda tutaj jest bardzo głęboka jak to w porcie.

Ciekawostka.

W okolicach Świnoujścia możemy czasami natknąć się na dość niespodziewanych gości - amatorów rodzimych przysmaków. Są nimi przybywające zza zachodniej granicy stada dzików dokarmianych przez polskich pograniczników i turystów. Miasto może się więc poszczycić jedynym znanym przypadkiem emigracji z Niemiec do Polski „za chlebem”.